Lisia Przełęcz z dwóch stron

Niedziela, 17 listopada 2013 · Komentarze(2)
Razem z Krzyśkiem ruszyliśmy przez Dańczów, Darnków na Ymcę i dalej do Lisiej, przejazd po Sawannie, którą ostatnio eksploruje za każdym przejazdem. Zjechaliśmy przez Słoszów do Złotna i fajnym skrótem ruszyliśmy w stronę Sekstansu, tam kawałek żółtym, odcinek zielonym po kładce długości 500 metrów, ciężki zjazd i wyjechaliśmy poniżej Sekstansu, zielona ścieżką do Karłowa, podjazd do Lisiej, wjazd a w zasadzie wnoszenie rowerów na Skalniaka i po Skalniaku czerwonym, edukacyjną do Błędnych. Kawałek asfaltem i ponownie po czerwonym do Jakubowic, trasą Sudetów do wyciągu w Jakubowicach, podjazd na Świński Grzbiet i po Urwisku Beaty na Górę Parkową, zjazd po trasie kudowskiego XC i do domu. Pogoda dzisiaj dopisała, widoki wyśmienite, trasa dość ciężka ale jak na połowę listopada, to warunki w terenie są znakomite, trochę błota ale nie za dużo, trochę kałuż ale da się jechać, nieraz w lipcu jest gorzej jak mocno popada, nie pozostaje nic tylko ciągnąc ten sezon do pierwszych śniegów.

Komentarze (2)

Prawda? Piękne warunki jazdy nam tegoroczna jesień sprawia. Ani intensywnych opadów deszczu, ani pierwsze śniegi nie zalegają, ani przymrozki nie męczą. Git :)

lea 09:45 środa, 20 listopada 2013

Też planuję jeździć na rowerze do pierwszych śniegów, a potem narty :)

anamaj 07:22 poniedziałek, 18 listopada 2013
Wpisz dwa pierwsze znaki ze słowa miesc

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]