Wielka Destna - Orlica
Środa, 15 maja 2013
· Komentarze(2)
Kategoria Góry Orlickie, Trening
Po wymianie klocków z tyłu okazało się, że hamowania praktycznie nie ma, pojechałem do Krzyska i okazało się ze płyn to jedna wielka breja, na szybko zrobić się tego nie da, więc zdecydowałem, że jadę tylko z przedni hamulcem, po drodze myślałem jak ominąć jakieś wariackie zjazdy. Razem z Ryśkiem pojechaliśmy na Lewin, Olesnice, Cihalke i tam dalszy podjazd starym asfaltem po czeskiej stronie aż do Sedlonowskiego Wierchu, Masarykowa, Wielka Destna, zjazd szlakiem i powrót przez Orlicę, zjazd do Zieleńca, Cihalka i dalej tą sama trasa co wcześniej do Krzyśka zostawić rower do wymiany płynu. Tempo dzisiaj trochę lżejsze, Rysiek pod koniec trochę osłabł ale przejechał.
Okazało się, ze dwa moje rowery stoją w warsztatach, podstawowy rower a właściwie tylne koło jest u Anka, tylna obręcz jest do wymiany, popękała wzdłuż w kilku miejscach i nadaje się na złom. Drugi bez hamulca, ale liczę, że na piątek będzie gotów, w sumie na suchym asfalcie hamowanie tylko przodem na tarczy też jest dość skuteczne, jedyny mankament to, że w sytuacji awaryjnej w zasadzie zalicza się dzwon.
Okazało się, ze dwa moje rowery stoją w warsztatach, podstawowy rower a właściwie tylne koło jest u Anka, tylna obręcz jest do wymiany, popękała wzdłuż w kilku miejscach i nadaje się na złom. Drugi bez hamulca, ale liczę, że na piątek będzie gotów, w sumie na suchym asfalcie hamowanie tylko przodem na tarczy też jest dość skuteczne, jedyny mankament to, że w sytuacji awaryjnej w zasadzie zalicza się dzwon.